Zapomniałem się pochwalić moim pierwszym sukcesem w rolkarstwie szybkim. 27 września 2025 w Łaskarzewie podczas zawodów rolkarstwa szybkiego na dystansie 14km 760m stanąłem na podium zdobywając 2 miejsce. Było w tym dużo szczęścia i jednak cały rok przygotowywań, dbania o kondycje i wyrzeczeń. Dziękuję za wsparcie mojej cudownej żonie, która kolejny sezon wspierała mnie w treningach. Oświadczam, że ten sukces będzie dla mnie ogromną motywacją do kolejnych treningów i jeszcze bardziej profesjonalnego podejścia do tematu rolkarstwa szybkiego.
Cały przejazd odbył się zgodnie z planem. Nie piłowałem zbyt mocno, aby nie spalić się na początku, tylko postawiłem na powolną rozgrzewkę. Tak naprawdę, nie wierząc we własny sukces wystartowałem chyba jako jedna z ostatnich osób, wyprzedzając z wielką ekscytacją kolejnych uczestników wyścigu 14 kilometrów (kategorii fitness) w Łaskarzewie.
Kolejne kilometry pokonywanie były z głową i dzięki zdobytemu już doświadczeniu wiedziałem ile mogę z siebie dać, aby nie zakwasić mięśni zbyt wcześnie. Chwila gdy uświadomiłem sobie że jestem już trzeci była niesamowita, aczkolwiek do 2 pierwszych uczestników, którzy jechali tuż przy sobie (korzystając z tunelu areodynamicznego) cały wyścig, dzieliło mnie ze 200 metrów. Pod koniec wyścigu ten dystans zmniejszył się na tyle, że uwierzyłem iż mogę być nie tylko 3, ale nawet drugi i około kilometr przed metą wyprzedziłem trzeciego uczestnika. Po ostatniej prostej na której starałem się jeszcze dogonić 1 uczestnika pozostało pokonać kółko wokół parku, aby dojechać do mety. Dojechać i się nie wywalić, z przemęczonymi już jednak mięśniami. Na szczęście udało się to zrobić i chwila wjechania na metę była dla mnie przepięknym przeżyciem, którego nie zapomnę nigdy.
Tuż przed samym wjazdem na metę słyszałem jak przez mikrofon spiker mówi „Adam Kupis – drugie miejsce”. Cieszyłem się jak dziecko, będąc zmęczonym jak pies. Wiedziałem, że to nie 1 miejsce, ale jednak cieszę się nawet z 2 miejsca, bo to pierwszy raz w życiu kiedy stanę na podium.
Niestety, ale żony nie było ze mną tego dnia (została z chorym dzieckiem w domu). Tak więc pamiątek w postaci zdjęć z tamtej chwili mam jak na lekarstwo. Trzeba przyznać, że prawdopodobnie stanąłem na podium dlatego, że tego samego dnia w Warszawie było organizowany duży nighskating na koniec sezonu, gdzie uczestniczyło wielu wymiataczy. To prawdopodobnie przyczyniło się do ogólnie małej frekwencji w kategorii 14km. Nie mniej jednak ten sukces cieszy i będzie mnie motywował do jeszcze bardziej zintensyfikowanych treningów w sezonie 2026.
PS. co dodam na koniec :) a musi być pewną uszczypliwością, bez której oczywiście nie mogłem się obyć. Jak widzicie wjeżdżam na metę w kasku i ochraniaczach na nadgarstki i kolana. W moim przekonaniu dobrze dobrane ochraniacze w niczym nie przeszkadzają w jeździe na rolkach, a jak widzicie nawet w startowaniu w zawodach. Dlatego jeśli decydujecie się wy, albo wasze dzieci do jazdy na rolkach róbcie to odpowiedzialnie i używajcie dobre ochraniacze na rolki, o tym jak dobrać ochraniacze napisałem oddzielny artykuł, który serdecznie polecam:
Jest też krótki poradnik na temat doboru kasku i dlaczego powinien on być biały. W dodatku napisałem o kilku nietrafionych zakupach, które IMO kompletnie nie sprawdzają się na rolkach, polecam poniżej poradnik:



